Kryzys finansowy a kredyty walutowe
Ogólnoświatowy kryzys finansowy niewątpliwie wpłynął na gospodarkę i atmosferę na rynku finansowym nie tylko w krajach,
w których wybuchł, ale na całym świecie, także w Polsce.
Główną rolę odegrał tu czynnik psychologiczny - czyli wzrost awersji do ryzyka.
Co to oznacza w praktyce? Chodzi o to, że uczestnicy rynku przestali sobie ufać i nie chcą już tak łatwo pożyczać
sobie pieniędzy. Niechęć do udzielania kredytów nadal jest widoczna wśród banków w Polsce.
W efekcie koszty kredytów rosną, a dostępność pieniądza spada. Może to wpłynąć na zastój nie tylko
na rynku nieruchomości, który w dużej mierze jest uwarunkowany kredytami hipotecznymi, ale i w
całej gospodarce, gdyż firmy ograniczają inwestycję ze względu na niepewność co do przyszłości.
Istotny jest także wzrost kosztów kredytów inwestycyjnych.
W Polsce kryzys nie doprowadził na szczęście do problemów finansowych w samych bankach,
które nie inwestowały na amerykańskim rynku w tzw. śmieciowe obligacje.
Tym niemniej zaistniały problemy na rynku finansowym, gdyż
rynkowe stopy procentowe przez pewien okres rosły mimo obniżania stóp przez NBP.
Duże spadki odnotowała na początku także giełda oraz spadł istotnie kurs polskiej waluty, co
także było efektem wzrostu niechęci do ryzyka wśród zagranicznych inwestorów, którzy
wycofywali się z ryzykownego rynku i wracali do bezpieczniejszych aktywów, w tym do swoich
rodzimych walut.
Jak więc widać, nawet jeśli polski system finansowy był i jest stabilny, to nie jesteśmy samotną wyspą i sam
fakt popsucia się atmosfery inwestycyjnej na rynku istotnie wpłynął
na funkcjonowanie naszej gospodarki.
Poniżej znajduje się kilka reklam, które moga cie zainteresować
odzyskiwanie danych Listwy przypodłogowe trzeci trymestr ciąży